Data: 24 lipca 1877
Liczba objawień tego dnia: 2
Tego dnia w Gietrzwałdzie:
Od tego dnia modlono się na Różańcu trzy razy, zgodnie z trzykrotnym dzwonieniem na Anioł Pański.
godz.: rano
Objawienie: 29 z 185
Miejsce objawienia: na klonie koło kościoła
Czas trwania objawienia: ok. 10 minut
-
Widzące: Justyna Szafryńska Barbara Samulowska
-
Bezpośredni świadkowie: ks. Augustyn Weichsel (proboszcz)
24 lipca 1877 r. odbywał się w Gietrzwałdzie pogrzeb, a ponieważ rozpoczęły się wakacje, wiele dzieci nieobciążonych już obowiązkami szkolnymi, przybyło na ten pogrzeb i poranną Mszę Świętą. Wśród przybyłych tego poranka do kościoła były także Justyna i Barbara. Ks. proboszcz Weichsel, który nosił się już od jakiegoś czasu z zamiarem podzielenia coraz bardziej wydłużającego się wieczornego odmawiania 15 tajemnic Różańca na 3 części, odmawiane o różnych porach dnia, postanowił wykorzystać obecność wizjonerek tego dnia rano w kościele. Zarządził, żeby zaraz po zakończeniu Mszy Św. Justyna i Basia razem z innymi dziećmi poszły pod klon i tam odmówiły 5 tajemnic radosnych Różańca Świętego, a modlitwę zakończyły Litanią loretańską. Chciał się przekonać czy może Matka Boża objawi się także o innej porze niż wieczorna.
I tak się rzeczywiście stało Niepokalanie Poczęta objawiła się dziewczętom jak zwykle, siedząc na swoim wysadzanym perłami tronie, a na dodatek była bardzo wesoła, objawienie trwało dłużej niż w kilku poprzednich dniach, a na koniec Matka Boża powiedziała: "Przychodźcie tu codziennie po Mszy Św." (odprawianej w tamtym czasie w Gietrzwałdzie rano).
Parafianie, którzy jak zwykle towarzyszyli dzieciom podczas modlitwy różańcowej i byli świadkami porannego zachwytu wizjonerek w trakcie objawienia, zachęcali dzieci, aby wróciły w południe i odmówiły część bolesną Różańca. Na wieczór pozostałyby wtedy do odmówienia tajemnice chwalebne.
Odmawianie bolesnej części Różańca Świętego w południe
Wizjonerki i inne dzieci przyszły więc tego dnia także i w południe aby odmówić część bolesną Różańca. Ponieważ zarządzenie ks. proboszcza o uporządkowaniu organizacji modlitwy było nowe, zapomniano się do niego zastosować i nie wyniesiono na plac kościelny choragwi aby się ludzie pod nimi odpowiednio gromadzili.
Najświętsza Maryja Panna nie pokazała się w południe tego dnia, ale Justyna i Basia widziały na zwykłym miejscu pomiędzy konarami klonu, przez około 8 minut, jasną światłość. Na koniec tego widzenia ta światłość zdawała się rozdzielać na klęczących i powoli zniknęła.
godz.: ok. 21:00
Objawienie: 30 z 185
Miejsce objawienia: na klonie koło kościoła
Czas trwania objawienia: ok. 10 minut
-
Widzące: Justyna Szafryńska Barbara Samulowska
-
Bezpośredni świadkowie: ks. Augustyn Weichsel (proboszcz)
Wieczorem 24 lipca dopilnowano już organizacji modlitwy zgodnie z zarządzeniem ks. proboszcza: dzieci procesyjnie przeszły z kościoła pod klon, a na placu kościelnym rozstawiono cztery chorągwie, pod którymi ludzie zgromadzili się według swoich stanów.
Matka Boża objawiła się w zwykły sposób (przez ok. 10 min, siedząc na tronie). Tego wieczoru Justyna i Basia zadały pytania: czy chorzy mogą używać wody i czy ludzie mogą trzymać wodę do błogosławieństwa w rękach, a na oba pytania Niepokalana odpowiedziała: "Mogą". Gdy na zakończenie objawienia Matka Boża już zniknęła, dzieci ujrzały jeszcze nad murowanym krzyżem dwie gwiazdy wielkości księżyca, jedna unosząca się nad drugą w gałęziach klonu.